Zmienili Dzidziusie
Pięknie! Kupiliśmy ostatnio – jak zawsze – różowe Dzidziusie. Dopiero w domu zauważyłam na opakowaniu notkę: nowa ulepszona formuła, wyciąg z bawełny. I jeszcze napis „Kindii”.
No i „ulepszyli”. Może i nawilżenie podobne, materiał ten sam… ale ten zapach!??!?! Poprzednia wersja pachniała rumiankowo :-) a ta jakoś tak hmmm kwaskowato. Niefajnie!… No i pantenolu brak, a wydaje mi się, że to on tak dobrze działa na skórę.
W każdym razie, mam nadzieję, że stara wersja nadal będzie dostępna, bo trochę się chusteczek natestowaliśmy (o tym jeszcze kiedyś napiszę) i tamte były – subiektywnie – najlepsze.
ALE
Nie będziemy rozpaczać z takiego błachego powodu, choć może ponarzekać trochę można ;)?
też to zauważyłam i nawet szukałam w mojej okolicy tradycyjnych dzidziusiów lecz nie znalazłam, mam nadzieję że po stosowaniu tych z nową formułą pupa mojego małego będzie w porządku jak poprzednio…
poza tym gratuluję blogaska :-) mamuśki górą!!! :-)
aisa, dziękuję za kolejny komentarz :-) i pozdrawiam!