Bzik

bzik – pot. «lekki obłęd lub dziwactwo»

Każdy ma jakiegoś bzika. A – tak mi się wydaje – młode mamy to już w ogóle co chwilę ‘schizują’. Ja też tak miałam.

Przed porodem naczytałam się jak głupia o śmierci łóżeczkowej i potem, gdy Olek był już na świecie, ciągle sprawdzałam czy oddycha. Nieważne, że prawdopodobne przyczyny lub czynniki ryzyka tego zjawiska właściwie nas nie dotyczyły. Ja i tak chodziłam, zerkałam i słuchałam.

Na szczęście miałam tak ‘tylko’ przez mniej więcej 3 miesiące od urodzenia się Młodego. Później udało mi się jakoś samej sobie wyperswadować takie zachowanie.

Tak, mogłam kupić monitor oddechu dziecka, ale po co, skoro sama wiedziałam, że to co robię jest ‘troszkę’ nieracjonalne.


Zostaw komentarz, uwagę, myśl...


easystat.eu - Statystyki odwiedzin stron www