Pan Metka
Chyba każde małe dzieci wpycha wszystko do buzi. Olek nie był pod tym względem oryginalny, szczególnie upodobał sobie metki od zabawek. Dostawał zabawki szeleszczące, grzechoczące, twarde, miękkie, gumowe, materiałowe ale i tak najciekawsza była zawsze metka. Śmialiśmy się wtedy z szanownym małżonkiem, że przydałaby się zabawka z samymi metkami…
No i okazało się jacy zacofani jesteśmy ;) bo nie wiedzieliśmy, że istnieje Pan Metka! Nie będę opisywać szczegółów, bo wszystko widać na fotce poniżej. A z tego co na zdjęciu niewidoczne, wymienię: miękki i przyjemny materiał, grzechotkę w środku i łatwe pranie. Do pudełka z Panem Metką dołączona jest płyta cd z piosenkami – jak dla mnie, na dłuższą metę nie do wytrzymania ;-).
Niestety, Olek dostał Pana Metkę za późno, bo w czasie kiedy wybierał do gryzienia twardsze rzeczy. Szczerze powiedziawszy, spodziewaliśmy się, że zabawka będzie hitem, a okazała się jedną z wielu…
A! Pan Metka ma rodzeństwo (albo znajomych?): Panią Szeleścik i Pana Gryzaka. Dla wnikliwych, producent tych zabawek to K’s Kids.