Wspólny poród

Szanowny małżonek czytał coś wczoraj o porodach a dokładnie o kobiecie, która miała traumę, po tym jak mąż oglądał ją przy porodzie. Może nie wchodźmy w szczegóły, chciałam tylko napisać jak to u nas było.

Od początku szanowny m. mówił, że chce być ze mną w tym ważnym momencie. Stwierdził, że nie wyobraża sobie, żeby miało go nie być przy tym jak będzie się rodzić jego syn.
I był. Nie wyobrażam sobie porodu bez jego wsparcia. Ciągle stał obok, pomagał wstać, usiąść, umyć się. Trzymał mnie za rękę. Z nim było mi raźniej i bezpieczniej, nie czułam się osamotniona wśród obcych ludzi. Wszystko skończyło się w końcu cesarką (o tym jeszcze kiedyś napiszę), więc nie dane mu było niestety doczekać porodu sensu stricto ale i tak było to dla mnie i dla niego – tak myślę – najważniejsze wydarzenie w życiu.

A jeśli chodzi o przeżycia , że tak powiem poporodowe to mówił, że nie ma żadnych urazów z tym związanych, bo też nie spodziewał się, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Wydaje mi się, ba jestem pewna, że poród zbliżył nas do siebie, szanowny małżonek zyskał w moich oczach za udzielanie mi wsparcia, a ja w jego – tak mówił – że to wszystko jakoś wytrzymałam. Myślę, że następne dziecko (jeśli będzie) też urodzimy razem.

Ps. Dziękuję, Kochanie.

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

Rok temu Rok temuRok temu powoli zaczynało robić się ‘gorąco’. Każdy telefon, który dobierałam, zaczynał się pytaniem...
Torba do szpitala Torba do szpitalaByliśmy ostatnio u znajomych w odwiedzinach. Mają termin porodu na początek września, więc nie obyło się bez pytań…...
Cesarskie cięcie Cesarskie cięcieDobra wiadomość. Nasi znajomi zostali dzisiaj rodzicami – gratulujemy raz jeszcze!!! Po raz kolejny dzidziuś...
Dzidziuś - paczka dla młodych rodziców Dzidziuś – paczka dla młodych rodzicówByło już na bebiku o Niebieskim Pudełku. Na tej samej zasadzie – za wypełnienie ankiety – otrzymaliśmy...

Zostaw komentarz, uwagę, myśl...


easystat.eu - Statystyki odwiedzin stron www