Mały Majsterkowicz / warsztat – Smiki
Przeglądu zabawkowego ciąg dalszy. Dzisiaj kilka zdań o zestawie Mały Majsterkowicz (Smiki).
Olek dostał go w prezencie na roczek. Zabawka ma chyba w sobie coś, bo nam spodobała się już dawno temu, a goście też się akurat na nią zdecydowali.
Mały Majsterkowicz to zestaw narzędzi, który składa się z młotka, śrubokrętu, piły i wiertarki. Dwie ostatnie rzeczy są na stale przymocowane do ‘stoliczka’, i wydają realistyczne dźwięki podczas używania. Warsztat uzupełniają śrubki (do przekręcania śrubokrętem) i gwoździe (stukają po uderzeniu / naciśnięciu). Całość jest estetycznie wykonana, nie ma ostrych krawędzi itp.
Zabawka ma jednak dwa minusy. Po pierwsze, brak wyłącznika, co oznacza, że przy każdym majstrowaniu przy niej raczy nas różnymi odgłosami, a co gorsza – po użyciu piły i wiertarki – serwuje nam najpierw odpowiednie dźwięki, a póżniej TĘ SAMĄ melodię dziesiątki, a może setki razy…
Drugi minusem okazał się śrubokręt. Młody potrafił sobie go włożyć do buzi i wstać. Wolałam sobie nawet nie wyobrażać jak wyglądałaby przewrotka z tym narzędziem w Olkowej buzi, więc ta część warsztatu wylądowała gdzieś głęboko, w czeluściach szafy.
Na koniec napiszę tylko, że Mały Majsterkowicz bardzo się Młodemu spodobał, przez pierwsze dni dużo się nim bawił, teraz też do niego wraca. Warsztacik nie jest może rewelacyjny, ale jeśli Wasza skarbonka przypomina już bardzo grubego świniaka, możecie ze spokojem ją odchudzić, kupując tę zabawkę. Polecam.