Torba do szpitala

Byliśmy ostatnio u znajomych w odwiedzinach. Mają termin porodu na początek września, więc nie obyło się bez pytań… o wszystko :-) a w szczególności o to, co zabrać do szpitala.

Spisów rzeczy, które należy zabrać na porodówkę jest pełno w internecie, więc nie zamierzam ich powielać. Jednakże może wypiszę to, co dla mnie okazało się pożyteczne?

No to wyliczamy:
- woda mineralna z butelkach z dziubkiem (takim sportowym) – gdy Olek zaczynał zasysać ;-) nie miałam problemu z napiciem się. Wodą w kubeczku… pewnie oblałabym się… (w przypadku cesarki taka butelka to wręcz konieczność),
- duże podkłady poporodowe (chyba 90 na 90 cm) – przynajmniej wiedziałam, że mogę się wiercić, a pościeli nie poplamię (wiadomo, wymieniliby ją i wyprali… ale dla mnie niesmak),
- smycz do komórki – trochę łatwiej ją znaleźć, a przecież że smsy przychodzą na potęgę,
- biustonosz do karmienia i wkładki – wydawało mi się, że przydadzą się dopiero w domu… a bez nich naprawdę byłoby ciężko (miałam nawał pokarmu 3 dni po porodzie… i to jaki!!!)

Wystarczy.

Na koniec dobra rada dla wszystkich kobiet, które zastanawiają się jak spakować taką torbę. NIE przejmujcie się tym, NIE stresujcie. Bo i po co??? Przecież szanowny małżonek dowiezie Wam to, co będzie potrzebne!

kobieta-z-walizka

foto: sxc.hu

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

Rok temu Rok temuRok temu powoli zaczynało robić się ‘gorąco’. Każdy telefon, który dobierałam, zaczynał się pytaniem...
Wspólny poródSzanowny małżonek czytał coś wczoraj o porodach a dokładnie o kobiecie, która miała traumę, po tym jak mąż oglądał...
Cesarskie cięcie Cesarskie cięcieDobra wiadomość. Nasi znajomi zostali dzisiaj rodzicami – gratulujemy raz jeszcze!!! Po raz kolejny dzidziuś...
Dzidziuś - paczka dla młodych rodziców Dzidziuś – paczka dla młodych rodzicówByło już na bebiku o Niebieskim Pudełku. Na tej samej zasadzie – za wypełnienie ankiety – otrzymaliśmy...

Jedna odpowiedź do “Torba do szpitala”

  • 1. Konrad pisze:

    Tak mi się skojarzyło z torbą… jak mnie małżonka obudziła o trzeciej w nocy i powiedziała, że chyba powinniśmy pojechać do szpitala. Torba oczywiście nie spakowana, bo na kartce, która dostaliśmy w szkole rodzenia było napisane „Pamiętaj! Spakuj torbę na 3 tygodnie przed planowanym terminem porodu”. Przeczytałem jeszcze raz i pomyślałem „O! To jutro” :-)

    BTW. Z własnych doświadczeń dodam, że przydaje się jeszcze ładowarka do telefonu :-)

Zostaw komentarz, uwagę, myśl...


easystat.eu - Statystyki odwiedzin stron www