Cesarskie cięcie

Dobra wiadomość. Nasi znajomi zostali dzisiaj rodzicami – gratulujemy raz jeszcze!!! Po raz kolejny dzidziuś urodził się przez cesarskie cięcie, co daje wynik 7:1 – w ostatnim czasie tylko jedna z naszych znajomych urodziła siłami natury, u reszty poród kończył się cesarką… ciekawa sprawa ale nie o tym chcę napisać.

Chcę napisać o tym, że moją cesarkę wspominam bardzo dobrze. Poród u mnie zaczął się normalnie, przez 9 godzin skurcze, ból itp i gdy miał w końcu miał nastąpić koniec, okazało się że niestety Młody się źle ułożył i nic z tego nie wyjdzie. Nie wnikam już czemu nikt nie zauważył tego wcześniej… w każdym razie, gdy lekarze zaproponowali mi cesarskie cięcie, z uśmiechem na ustach stwierdziłam TAK!

Potem poszło jak z płatka, kroplówka, znieczulenie i błogość po sekundzie od wbicia igły w kręgosłup. Po 3 minutach pierwszy krzyk Oleczka a po kolejnych 20, może 30 koniec.

I co było najlepsze?! Zero bólu po cesarce! Zero! Oczywiście pierwszego dnia dostałam leki przeciwbólowe, ale później z nich już zrezygnowałam. Po 10 godzinach leżenia, wysłano mnie pod prysznic, a następnego dnia byłam już ‘całkiem’ na chodzie…  Całkiem tzn. umiałam wstać, obrócić się na bok, iść do łazienki i się wykąpać – w porównaniu z tym co mówiły koleżanki – sukces!

Po powrocie do domu czułam się bardzo dobrze i stwierdziłam, że poród przez cesarskie cięcie to jest to!

Tyle, że zdania są podzielone: z jednej strony 30 minut i z głowy, a z drugiej – lekarze mówią, że to jednak poważna operacja i poród siłami natury jest dla dziecka zdrowszy…  Cóż, przy (ewentualnym) następnym porodzie będę miała pewnie ciężki orzech do zgryzienia…

sala_operacyjna

foto: sxc.hu

Ps. Temat bólu przy porodzie potraktowałam oględnie. Na razie chyba nie mam zamiaru straszyć przyszłych mam ;-)… chociaż może powinnam, żebyście wiedziały co Was czeka… a może jednak wolicie żyć w błogiej nieświadomości?

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

Wspólny poródSzanowny małżonek czytał coś wczoraj o porodach a dokładnie o kobiecie, która miała traumę, po tym jak mąż oglądał...
Znieczulenie do porodu Znieczulenie do poroduPrzed chwilą czytałam posty na forum odnośnie znieczulenia przy porodzie i się zdziwiłam, bardzo… ale po...
Rok temu Rok temuRok temu powoli zaczynało robić się ‘gorąco’. Każdy telefon, który dobierałam, zaczynał się pytaniem...
Torba do szpitala Torba do szpitalaByliśmy ostatnio u znajomych w odwiedzinach. Mają termin porodu na początek września, więc nie obyło się bez pytań…...

Jedna odpowiedź do “Cesarskie cięcie”

  • 1. olusiup pisze:

    U mnie wystąpiło małowodzie i z tego powodu miałam cesarkę. Dzięki kroplówce dostałam takich ciężkich bóli, że nawet nie chciałam sobie wyobrażać porodu naturalnego, a do tego czasu miałam w planie rodzić naturalnie. Nie mogłam doczekać rana by wstać z łóżka,nie miałam czasu na cierpienie gdy moje maleństwo pokazywało swój charakter. Każdy podziwiał moją siłę, gdy tak „skakałam” po łóżku, kiedy moje dzieciątko płakało. Wyszłam ze szpitala w czwartej dobie, a następnego dnia byłam już z dzieckiem na spacerze i nie chciałam nawet słuchać,że muszę odpoczywać, leżeć i takie tam. Natomiast moja znajoma, jeszcze rok po swojej cesarce, rozczulała się nad sobą. Prawda jest taka, czy poród naturalny czy cesarka to pamięć pozostaje tylko bólu już się nie czuje.

Zostaw komentarz, uwagę, myśl...


easystat.eu - Statystyki odwiedzin stron www