Kosiarka Dyzio
Kosiarka Dyzio. Nie wiem co w niej jest takiego ale Olek ją uwielbia.
Młody dostał tę zabawkę na święta. Wśród wszystkich prezentów właśnie ona najbardziej przykuła jego uwagę. Przejechał nią kilka metrów i zafundował gościom uśmiech od ucha do ucha.
Kosiarka jest firmowana przez Playskool. Ma uśmiechniętą, pełną zębów mordkę, którą ‘zjada trawę’, pojemniczek z boku w którym możemy zobaczyć jak ta ‘trawa’ podskakuje i składaną rączkę (dla łatwiejszego przechowywania).
Sekretem kosiarki jest to, że gada w czasie przesuwania po podłodze. Nie ‘mówi’ (nie poucza, nie wyjaśnia) tylko sobie po prostu przyjemnie gada. „Ale wysoka trawa”, „Zróbmy trawnikowi modną fryzurę”, „Pora coś przyciąć” itp. Chyba właśnie to gadanie najbardziej podoba się Olkowi.
Co tu dużo mówić. Dyzio jest OK. Polecam.
A! Jeśli jednak teksty Wam się znudzą, zabawka ma przełącznik on/off.