Po chorobie

Sytuacja wraca do normy. Olek zdrowieje.

Przez ostatnie (prawie) dwa tygodnie odwiedziliśmy cztery razy lekarzy, zużyliśmy całą buteleczkę Nurofenu dla dzieci i całą serię antybiotyku, który okazał się niepotrzebny. Po trzech dniach wysokiej gorączki, były trzy dni z temperaturą normalną i niecały tydzień z temperaturą powyżej 40 stopni w ciągu dnia i (uwaga) 34 stopni w nocy. Termometr elektroniczny przy pomiarze poniżej 34 st. pokazywał błąd, a w rtęciowym zabrakło skali (zaczyna się od 35 st. ).
Koniec końców, gdy wczoraj zrobiliśmy Olkowi badania krwi, okazało się, że wyniki ma w porządku, a temperatura mu się unormowała (słyszał wyniki czy jak?).

I wszystko przez bliżej niezidentyfikowanego wirusa… (bo to jednak nie zęby)…

A! Już nie wiem co gorsze: gorączka czy 34 st. gdy dziecka w żaden sposób nie da się ogrzać… Niewyspana, zestresowana… Cieszę się, że mamy to już za sobą.

termometr-sxc-hu

fot. sxc.hu

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

Śpiochotermometr?! Śpiochotermometr?!Dzisiaj notka z kategorii ‘czego to ludzie nie wymyślą’. Znajomi podesłali mi ostatnio link do strony...

4 odpowiedzi do “Po chorobie”

Zostaw komentarz, uwagę, myśl...

easystat.eu - Statystyki odwiedzin stron www