Niebieskie Pudełko
Cóż to ja mogę napisać. Jest lepiej niż myślałam: mam czas na wszystkie obowiązki. Jednakże na przyjemności trochę go brakuje… i dlatego chwilowo na blogu posucha. Mam nadzieję, że uda mi się w najbliższym czasie pisać więcej, bo w głowie aż się kłębi od ilości pomysłów na wpisy!
W pokoju ciągle natykam się na Niebieskie Pudełko. Już od dawna mam w planie je rozgospodarować…Wcześniej jednak chciałam opisał jego zawartość. Myślę, że to może zainteresować przyszłe mamy.
Ale po kolei. Niebieskie Pudełko dostaje się w szpitalu po porodzie. Za darmo, nie licząc tego, że trzeba wypełnić ankietę i podać swoje dane osobowe. Zawiera ono próbki oraz materiały reklamowe dla mam i ich nowo narodzonych dzieci.
W co konkretnie się ‘wzbogaciliśmy’? Ano Niebieskie Pudełko zawiera:
- poradnik happybaby – pierwszy rok razem (wydawany przez Pelargos) z próbkami kawy zbożowej Anatol i emulsji do kąpieli Emolium,
- woda Żywiec Zdrój – butelka 0,5 l,
- Sudocrem – próbka 10 ml wraz z kompendium o pielęgnacji niemowlęcia i ‘kółeczkiem’ o rozwoju dziecka,
- Avent – przewodnik po karmieniu (broszurka) oraz smoczek (najprawdopodobniej 0-3 miesięcy, nie zaznaczono)
- Pampers – książeczka Magiczny dotyk dla Twojego dziecka, chusteczki pielęgnacyjne Pampers sensitive (12 szt.), dwie pieluszki Premium Care,
- Lenor Sensitive – płyn zmiękczający do płukania tkanin – próbka 50 ml,
- Lovela – mleczko do prania do białego – próbka 120 ml,
- Hipp – praktyczna teczka z książeczką Poradnik żywieniowy i ulotkami,
- Nestle – książeczka Jesteśmy razem oraz naklejka ‘Dziecko w samochodzie’,
- Oilatum Soft – broszurka o pielęgnacji skóry oraz próbki kremu i emulsji do kąpieli,
- czasopismo Claudia,
- czasopismo Baby&More,
- coś dla panów: Wilkinson – maszynka jednoczęściowa do golenia Xtreme3,
- ulotki: Halset spray, Reebok EasyTone, Teva, Energizer.
Jeszcze warto chyba wspomnieć, że pudełko jest dystrybuowane przez firmę Pelargos, która prowadzi też portal FamilyService.pl. Dostałam już kiedyś od nich zestaw „Chłopiec czy dziewczynka”, o którym pisałam w maju.
Ps. Młoda mama z łóżka obok w szpitalu skomentowała zawartość pudełka: kupa papieru i nic wartościowego. I tu się akurat nie zgodzę: próbki kosmetyków świetne, żeby sprawdzić czy działają, czy nie uczulają (i nie wydawać od razu kupy pieniędzy, żeby potem kosmetyk wylądował w koszu!).
dzieki. wiem, ze nie musze kupowac smoczka :-)
Pelno badziewia. Paczka pampkow bylaby lepsza!
Pewnie, że paczka pieluch by się bardziej przydała. Ale też lepszy rydz niż nic ;-)
Czyli od trzech lat pudełko takie samo jest:) Ja bardzo byłam zadowolona z próbek, reszta wylądowała w koszu. Dla alergika próbki to zbawienie, a w szczególności dla takiego okazu jak ja. Uczulona jestem na koktajl zapachowy dodawany do wszelkiej chemii. I tylko metodą prób i błędów mogę się przekonać co mnie uczula. A jakoś nie wyobrażam sobie smarowania malucha kremem mając na rękach rękawiczki foliowe, bo na lateks też jestem uczulona!
Jolka, zgadzam się w 100% :)
Z pewnością przy wyborze odpowiednich dermokosmetyków dla przyda się kilka podstawowych informacji. Co powinny, a czego nie powinny zawierać kosmetyki dla malucha? Zapraszamy do lektury artykułu: http://pielegnacjadziecka.pl/mama/pielegnacja/kosmetyki-dla-niemowlaka
Rodziłam w lutym 2011 r. i skład pudełka był bardziej okrojony. Próbki to bardzo dobry pomysł dla każdej mamy. Po co od razu kupować dużą paczkę np. pieluszek czy chustczek skoro nie wiadomo czy nie uczulą maluszka. A dzięki probkom można to sprawdzić za darmo i przekonac się czy pasują dla delikatnej skóry pociechy.
witam mam pytanie czy wy wysylacie darmowe probki niebieskie pudelko bo ja jeszcze nie dostalam lecz wypelnilam ankiete w szpitalu 4 miesiace temu a mam dziecko
Jak już wyżej pisałam, Niebieskie Pudełko otrzymałam w szpitalu i jest ono dystrybuowane przez firmę Pelargos (www.pelargos.com.pl) – proszę spróbować tam napisać.
kupa badziewia, no jasne lepiej dostać za darmo ubrania, pieluchy wózek i inne takie… no bez przesady.
Ja z chęcią skorzystałam z poradnika o żywieniu dla maluszka i z kuponów rabatowych które były w pudełku. kilka procent na zakupy zawsze się przyda, proszek się sprawdził a wodę wydoiłam jeszcze w szpitalu :P bo moj maż nie doniósł na czas drugiej partii