Na straganie Pana Brzechwy. Centrum uśmiechu
Dawno już nie było ani słowa o muzyce dla dzieci, a – nie wiem nawet czy kiedykolwiek o tym pisałam – Olek bardzo lubi słuchać piosenek dziecięcych. W kolekcji mamy kilka płyt (linki do opisów niektórych z nich znajdują się na dole notki). Dzisiaj skromna recenzja składanki ‘Na straganie Pana Brzechwy. Centrum uśmiechu’.
Na płycie znajdziemy 9 utworów Jana Brzechwy w wersji śpiewanej; jedną piosenkę dotyczącą autora oraz trzy piosenki-karaoke.
Aranżacje przeróżne, raczej żywe i wesołe. Przyznam się, że na początku część mi się nie spodobała, później się do nich przekonałam (a może to tylko kwestia przyzwyczajenia). Jednakże nadal mam swoich faworytów – na szczęście wybory Olka i moje się pokrywają ;-)
Piosenki śpiewane wyraźnie, czasem dość szybko, ale i tak można bez większych problemów odróżnić poszczególne słowa tekstu.
I to chyba tyle (pisałam przecież, że to będzie skromna recenzja).
Płytę polecam jeśli Wasze pociechy lubią muzykę dziecięcą. Składanka została wydana w 2007, więc pewnie jest jeszcze do zdobycia.
Ps. Olek nie ogranicza się tylko do muzyki dziecięcej… Czasem można usłyszeć jak śpiewa: Myślisz może, że więcej coś znaczysz, bo masz rozum, dwie ręce i chęć…. Mniej niż zerooooo o o o o...
Uwielbiam Brzechwę :) Nasza Malutka – książeczki. Na tym etapie nieważne jakie :) Pozdrawiam!