Wpisy dla słowa kluczowego ‘Higiena’

Szampony dla niemowląt i dzieci Corine de Farme

Szampony dla niemowląt i dzieci Corine de Farme

Rzadko piszę o kosmetykach dla dzieci. Może dlatego, że mamy cały zestaw stałych, dobrych, ulubionych i raczej nie kupujemy niczego nowego. Ostatnio jednak mieliśmy okazję wypróbować szampony marki Corine de Farme: wersje dla niemowląt i dla dzieci starszych. Spodobały nam się.   …czytaj dalej…

Stół do przewijania

Stół do przewijania

Bez przewijaka ani rusz. Olkowi zmienialiśmy pieluszki na zwyczajnym stoliku: ani to wygodne, ani praktyczne. Sam mebel został też — przy okazji remontu — przekazany dalej, więc dla Agatki zaopatrzyliśmy się w przewijak. I to był naprawdę bardzo dobry pomysł.

Mamy zestaw: Sniglar — stół do przewijania plus Gullunge — podkładka do pielęgnacji (Ikea).   …czytaj dalej…

Zmienili Dzidziusie

Zmienili Dzidziusie

Pięknie! Kupiliśmy ostatnio — jak zawsze — różowe Dzidziusie. Dopiero w domu zauważyłam na opakowaniu notkę: nowa ulepszona formuła, wyciąg z bawełny. I jeszcze napis „Kindii”.

No i „ulepszyli”. Może i nawilżenie podobne, materiał ten sam… ale ten zapach!??!?! Poprzednia wersja pachniała rumiankowo :-) a ta jakoś tak hmmm kwaskowato. Niefajnie!… No i pantenolu brak, a wydaje mi się, że to on tak dobrze działa na skórę.

W każdym razie, mam nadzieję, że stara wersja nadal będzie dostępna, bo trochę się chusteczek natestowaliśmy (o tym jeszcze kiedyś napiszę) i tamte były — subiektywnie — najlepsze.

ALE

Nie będziemy rozpaczać z takiego błachego powodu, choć może ponarzekać trochę można ;)?

Odparzenia

Odparzenia

Podjechaliśmy dziś na spacerku do ‘zaprzyjaźnionej’ apteki. Może nie tyle zaprzyjaźnionej, co przyjaznej matce z wózkiem (szeroki wjazd, brak schodów, doskonale wiecie o czym mówię). Kupiliśmy Oilatum Soft. Lubimy Oilatum Soft.   …czytaj dalej…

„Włochaty” post

"Włochaty" post

Byliśmy ostatnio u znajomych na weselu. Wcześniej — jak to przed imprezą — zakupy, fryzjer itp.

U fryzjera miałam dylemat. Przez ostatni czas moje włosy trochę przeżyły.

a) Jak byłam w ciąży, cały czas były suche.

b) Po porodzie — gdy myślałam, że wszystko wraca do normy — zaczęły wypadać. Totalny koszmar! Myślałam, że zostanę damską wersją Kojaka ;-). Sytuację uspokoiła pani G. — fryzjerka — ogłosiła wszem i wobec, że to normalne po 3 miesiącu od porodu.

c) Na koniec włosy zaczęły się przetłuszczać.

d) Po ROKU od porodu sytuacja raczyła się unormować.

U fryzjera farbowanie odłożyłam na bliżej nieokreśloną przyszłość. Po przycięciu i ułożeniu na weselu wyglądały ‘całkiem całkiem’ :)

Hmm… problemy z włosami — kolejny z ‘uroczków’ macierzyństwa…

fot. sxc.hu


easystat.eu - Statystyki odwiedzin stron www