Wpisy dla słowa kluczowego ‘zabawki ogrodowe’

Zabawki do piaskownicy z serii Friends On The Move (Wader)

Zabawki do piaskownicy z serii Friends On The Move (Wader)

Majówka za nami. Wypoczęliśmy, pojeździliśmy na wycieczki, opaliliśmy się spędzając dużo czasu na świeżym powietrzu. Olek miał okazję pobawić się nowym zestawem zabawek do piaskownicy od Wadera, więc zaraz kilka zdań na ten temat.

Komplet do piasku z serii Friends On The Move składa się z 9 elementów. Znajdziemy w nim   …czytaj dalej…

Zjeżdżalnia dla dzieci Smoby

Zjeżdżalnia dla dzieci Smoby

Wspomniałam kiedyś, że mamy zjeżdżalnię dla Olka. Obiecałam wtedy ją opisać. Czas najwyższy to zrobić, bo sezon ogródkowy już właściwie za niedługo, a i zjeżdżalnia od kilku dni jest mocno przez Młodego okupowana!   …czytaj dalej…

Kosiarka Dyzio

Kosiarka Dyzio

Kosiarka Dyzio. Nie wiem co w niej jest takiego ale Olek ją uwielbia.

Młody dostał tę zabawkę na święta. Wśród wszystkich prezentów właśnie ona najbardziej przykuła jego uwagę. Przejechał nią kilka metrów i zafundował gościom uśmiech od ucha do ucha.   …czytaj dalej…

Huśtawka

Huśtawka

Jutro Młody będzie obchodził roczek. Już! Chcieliśmy mu z tej okazji sprezentować coś fajnego. Myślałam na początku o jakimś małpim gaju: zjeżdżalnia, huśtawka i domek — coś w tym stylu. Zrobiłam mały rekonesans w internecie i stwierdziliśmy, że może z takim zakupem lepiej poczekać, aż Olek podrośnie, bo nie wiadomo na ile skorzystałby z tych wszystkich atrakcji. Ciężko byłoby się też zdecydować na coś sensownego — z mniejszych placyków zabaw wyrósłby pewnie do następnego lata, a na większe jest jeszcze za mały.

Ostatecznie wybór padł na huśtawkę. Na babcinym ogródku zamontowaliśmy już kiedyś hamak i wymyśliliśmy, że dobrze by było do niego dołączyć konstrukcję huśtawki. I to był dobry pomysł!

Całość montażu (z zakupem potrzebnych materiałów) zajęła nam trzy dni i to tylko dlatego, że pogoda nie dopisywała. Najgorsze było wbicie hmmm jak to nazwać — konstrukcji utrzymującej palik. Potem już tylko skręcanie całości: tym oczywiście zajął się szanowny małżonek, a ja mu dzielnie towarzyszyłam ;-). Samą huśtawkę znaleźliśmy w internecie, bo w sklepach nie było nic sensownego.

Wczoraj konstrukcja ostatecznie stanęła i została oddana do użytku (wymaga jeszcze pomalowania). I trzeba przyznać, że pomysł na huśtawkę to był naprawdę strzał w dziesiątkę. Młody miał kupę radości z bujania, śmiał się, machał rączkami. Nie spodziewaliśmy się, że aż tak mu się spodoba, szczególnie, że do nowości podchodzi raczej z dystansem. Polecamy!

Dla zainteresowanych: całość kosztowała ok 200 zł, z czego za huśtawkę zapłaciliśmy 120 z kosztami przesyłki. Huśtawka Little Tikes, przeznaczona dla dzieci od 9 do 48 miesięcy. Bezpieczna — z pałąkiem, który usuwa się, gdy dziecko podrasta.

A! Wczoraj na ogródku spotkała nas jeszcze jedna niespodzianka ale o tym w następnym poście!


easystat.eu - Statystyki odwiedzin stron www